Czy Nawożenie Oceanów Może Zmniejszyć Globalne Ocieplenie?

{h1}

Pomysł geoinżynieryjny na walkę ze zmianami klimatu poprzez nawożenie oceanów w celu zasysania węgla ma potencjał, by faktycznie zadziałać, chociaż nowe badania wymagają nowych badań.

Niektórzy mają nadzieję, że nawożąc maleńkie, unoszące się w oceanie rośliny, skłaniając je do zassania dwutlenku węgla z powietrza, mogą pomóc rozwiązać globalne ocieplenie.

Nowy eksperyment potwierdza, że ​​ten kontrowersyjny pomysł ma pewne zalety, choć ważne pytania pozostają.

Korzystając z wiru na Oceanie Południowym w pobliżu Antarktydy, naukowcy wykorzystali nawóz żelazny - taki, który służy do poprawy trawników - w celu wytworzenia wytworzonego przez człowieka zakwitu glonów. W następnych tygodniach naukowcy twierdzą, że ten rozkwit sprowadził znaczną ilość węgla ogrzewającego Ziemię do głębin oceanu, gdzie pozostanie on sekwestrowany przez pewien czas, nie mogąc przyczynić się do globalnego ocieplenia.

Ken Buesseler z Woods Hole Oceanographic Institution, pisząc w czwartkowym (19 lipca) numerze czasopisma Nature, eksperyment ten dostarcza ważnego wglądu w to potencjalne podejście do walki ze zmianami klimatu.

Potencjalne rozwiązanie?

To ogólne podejście, modyfikujące planetę w celu przeciwdziałania zmianom klimatu, znane jest jako geoinżynieria, a propozycje geoinżynierii, takie jak nawożenie żelazem, zwykle powodują wiele niepewności i zagrożeń. Inne pomysły geoinżynierii obejmowały pompowanie aerozoli do atmosfery w celu zablokowania promieniowania słonecznego lub pochłaniania nadmiaru węgla w podziemnych zbiornikach. [10 najbardziej szalonych pomysłów środowiskowych]

Nawożenie oceanów jest kontrowersyjnym pomysłem, wywołującym protest tych, którzy obawiają się niezamierzonego wpływu na środowisko.

„Większość naukowców zgodziłaby się, że nie jesteśmy w pobliżu, by zalecić [nawożenie żelazem oceanów] jako narzędzie geoinżynierii. Jednak wielu uważa, że ​​należy przeprowadzić większe i dłuższe eksperymenty [nawożenie żelazem], aby pomóc nam zdecydować, które z nich, jeśli w ogóle,, spośród wielu dostępnych opcji geoinżynierii należy wdrożyć ”- napisał Buesseler.

Fitoplankton, który obejmuje mikroskopijne rośliny morskie i mikroby fotosyntetyczne, kwitnie naturalnie w oceanie. Jednak w wodzie morskiej jest tylko ograniczone żelazo, pierwiastek, który te organizmy muszą wyhodować, więc dodając żelazo do wody morskiej, można wytworzyć sztuczny kwiat.

Statek badawczy użyty w eksperymencie z nawożeniem żelaza, Polarstern.

Statek badawczy użyty w eksperymencie z nawożeniem żelaza, Polarstern.

Źródło: Alfred Wegener Institute

W tym badaniu naukowcy nawozili wir, ponieważ oferował on w dużej mierze samowystarczalny system lub „gigantyczną probówkę”, powiedział główny badacz Victor Smetacek z Instytutu Badań Polarnych i Morskich im. Alfreda Wegenera w Poczdamie w Niemczech.

Mieszając nawóz żelazny z wodą morską, naukowcy stworzyli odpowiednik dobrej wielkości wiosennego kwitnienia, takiego jak te obserwowane na Morzu Północnym lub u wybrzeży Nowej Anglii u Georges Bank, który zmienił wodę z niebieskiej w turkusową, powiedział Smetacek.

Przenoszenie węgla

Zespół odkrył, że po dodaniu żelaza poziomy składników odżywczych, w tym azotu, fosforu i kwasu krzemowego, które glony zwane okrzemkami używają do budowy szklanych skorup, spadały do ​​około 24 dni po dodaniu nawozu.

Rozpuszczony węgiel nieorganiczny, który zwykle pozostaje w równowadze z dwutlenkiem węgla w atmosferze, również obniżył się szybciej niż można go zastąpić dwutlenkiem węgla w atmosferze.

Tymczasem ich pomiary ujawniły cząsteczkową materię organiczną, w tym krzemionkę, której okrzemki posłużyły do ​​wytworzenia ich skorup, oraz chlorofil, zielony pigment używany do fotosyntezy, zwiększony w wodach powierzchniowych.

Jednak po 24 dniu cząstki stałe - pozostałości glonów, które wyssały węgiel - opadły, schodząc z warstwy powierzchniowej, opadając na głębokość od 328 stóp (100 metrów) do dna morskiego, około 12 467 stóp (3800) m) poniżej.

Smetacek powiedział, że jeśli ta materia organiczna osiądzie w głębokim oceanie, może nie dotrzeć do powierzchni przez stulecia lub tysiąclecia, w zależności od cyrkulacji oceanu.

Wiele dawnych fragmentów fitoplanktonu prawdopodobnie osiadło na dnie morskim jako „puch” - „jak warstwa puchu, którą można znaleźć pod łóżkiem, jeśli nie odkurzy się go przez długi czas”, powiedział Smetacek w WordsSideKick.com w e-mailu. „W końcu ta luźna materia spłaszcza się w osadach, a część zostaje zakopana; te rzeczy są sekwestrowane w geologicznych skalach czasowych”. (Geolodzy mierzą czas w tysiącach, a nawet milionach, a nawet miliardach lat).

Jego zespół oszacował, że na każdy atom żelaza wprowadzony do wiru co najmniej 13 000 atomów węgla jest pobieranych do biomasy alg, udostępniając się do eksportu do głębszych wód. Odkryli również, że co najmniej połowa materii organicznej związanej z tym kwiatem - prawie cała złożona z okrzemek o szklanych ścianach - zatonąła poniżej, 3000 m (1000 m).

Dalekie od sprawdzonego

Pomimo sukcesu eksperymentu Smetacek jest ostrożny w związku z konsekwencjami dla oczyszczenia ludzkiej emisji gazów cieplarnianych.

„To bardzo drażliwy temat” - powiedział. „Na tym etapie możemy powiedzieć, że musimy przeprowadzić więcej eksperymentów (wcześniej), abyśmy mogli wypowiedzieć się na ten temat przez dowolne firmy”.

Pozostaje wiele pytań dotyczących wykonalności i bezpieczeństwa tego podejścia. Buesseler wskazuje, że nawożenie żelazem może stymulować toksyczne zakwity glonów; powodować wytwarzanie podtlenku azotu, silniejszego gazu cieplarnianego niż dwutlenek węgla; lub wysysania tlenu z wody w miarę rozkładu glonów, zjawiska odpowiedzialnego za tworzenie martwych stref, takich jak te występujące w Zatoce Meksykańskiej.

Podejście to ma również ograniczony potencjał, ponieważ nawet zastosowane na dużą skalę, mogłoby jedynie usunąć ułamek nadmiaru dwutlenku węgla emitowanego przez ludzi.

Smetacek powiedział, że nawożenie żelazem ma inne potencjalnie ważne zastosowanie, niezwiązane ze zmianami klimatu, sugerując, że może potencjalnie przywrócić ekosystem na Oceanie Południowym, gdzie wieloryby żywiły się kiedyś licznymi rojami kryla.

Pomimo utraty wielorybów na wielorybnictwo, ich ofiara, kryl krewetkowy, dramatycznie spadła. Smetacek uważa, że ​​dzieje się tak dlatego, że wieloryby odegrały kluczową rolę w utrzymaniu nawozów w wodzie żelazem, co spowodowało zakwity fitoplanktonu, który karmi kryla. Zaproponował zapłodnienie odcinka antarktycznego lodu morskiego żelazem, aby zobaczyć, jak wpływa on na wzrost kryla.

Śledź Wynne Parry na Twitterze @Wynne_ParrylubWordsSideKick.com @wordssidekick. Jesteśmy też na Facebook.


Suplement Wideo: CHEMTRAILS POLAND SILESIA 31.05.2018 cz..3.




Badania


Arkansas Tornado: 5 Faktów Na Temat Deadly Twister
Arkansas Tornado: 5 Faktów Na Temat Deadly Twister

Fakty O Krypton
Fakty O Krypton

Science News


Klip Prasowy Węgiel Związany Ze Zmianami Klimatu - Dziś 106 Lat Temu
Klip Prasowy Węgiel Związany Ze Zmianami Klimatu - Dziś 106 Lat Temu

Automaty Do Sprzedaży Garnków Mogą Przybyć Do Kolorado W Waszyngtonie
Automaty Do Sprzedaży Garnków Mogą Przybyć Do Kolorado W Waszyngtonie

Jak Lekarze Mogą Wykorzystywać Wirtualną Rzeczywistość Do Leczenia Fobii?
Jak Lekarze Mogą Wykorzystywać Wirtualną Rzeczywistość Do Leczenia Fobii?

Kamień Z Rosetty: Klucz Do Pisania Starożytnego Egiptu
Kamień Z Rosetty: Klucz Do Pisania Starożytnego Egiptu

Czy Kofeina Może Cię Zabić?
Czy Kofeina Może Cię Zabić?


PL.WordsSideKick.com
Wszelkie Prawa Zastrzeżone!
Kopiowanie Jakichkolwiek Materiałów Pozostawiono Tylko Prostanovkoy Aktywny Link Do Strony PL.WordsSideKick.com

© 2005–2020 PL.WordsSideKick.com