Era Cyfrowa Przedstawia Historykom Nowe Problemy

{h1}

Badacze przyszłej przeszłości staną przed wyzwaniem zupełnie innym niż praca współczesnych naukowców.

Niektóre z dzisiejszych dzieci wyrosną na prezydentów, artystów i znanych przestępców. Za sto lat, długo po zakończeniu godnych uwagi czynów, historycy i biografowie będą próbować dokumentować swoje życie i czasy. Dzięki przejściu z zapisów na zapisy cyfrowe naukowcy z przyszłości staną przed wyzwaniem zupełnie innym niż praca współczesnych naukowców.

Za pośrednictwem Twittera, Facebooka i poczty elektronicznej dziecko w 2010 r. Przez całe życie stworzy pismo, które przyćmiewa zebrane dzieła nawet najbardziej płodnych Ojców Założycieli, takich jak John Adams i Thomas Jefferson. Ten tom przeniesie problemy badań historycznych z archeologicznego odzyskiwania rzadkich tekstów i listów na proces przesiewania przez rozległe pola informacji cyfrowych, które przeplatają legalne szare obszary korporacyjnej i prywatnej własności.

„Problemem, przed którym będziemy musieli stawić czoła, nie jest utrata umiejętności czytania i pisania czy koniec elektryczności, ale posiadanie zbyt dużej ilości informacji” - powiedział John Unsworth, dziekan School of Library of Illinois. „Powinniśmy się skupić na problemie liczebności, a nie na problemie niedoboru. Jest bardzo niewiele, co nie zostało nagrane [obecnie]. Duży problem, który będziemy mieli, to „wiem, że gdzieś tam jest, ale gdzie to jest?”

Rzeźbione w danych

Pisanie przetrwało przez stulecia albo poprzez wpisanie na trwały nośnik, taki jak kamień lub skóra zwierząt, lub przez rozmnażanie tak dokładnie, że szanse sprzyjają jednej kopii tekstu trwającego w czasie, powiedział Unsworth. Chociaż e-maile i posty na blogach nie są wyryte w kamieniu, rozprzestrzeniają się łatwiej i liczniej niż jakikolwiek środek w historii ludzkości, a wszystko to zapewnia ich przetrwanie do odkrycia przez przyszłych historyków.

„Najlepszą nadzieją na przetrwanie informacji cyfrowej jest jej niezwykła zdolność do rozprzestrzeniania. Nawet pojedyncza wiadomość e-mail pozostawia swoje kopie i ślady na dziesiątkach serwerów, gdy dociera do mnie od ciebie przez Internet ”- powiedział Matthew Kirschenbaum, zastępca dyrektora Maryland Institute for Technology in the Humanities.

„Dodaj potencjał kopii zapasowych w każdej witrynie, a zaczniesz rozumieć, o co mi chodzi. Gdy informacje znajdą się w sieci, całkowite ich zniszczenie jest prawie niemożliwe ”.

Mimo że filmy z YouTube'a i wiadomości błyskawiczne wydają się bardziej ulotne niż iluminowane rękopisy lub kamienne rzeźby, niemal każda informacja przekazywana przez Internet została gdzieś zapisana przez kogoś, powiedział Howard Rosenbaum, profesor informatyki na Indiana University w Bloomington's School bibliotekoznawstwa i informatyki.

„Gdy Gmail był uruchamiany po raz pierwszy, ludzie nie przeczytali umowy użytkownika końcowego i byli zszokowani, że nawet jeśli opuścili Gmaila, Google nadal zapisywałoby ich wiadomości e-mail”, powiedział Rosenbaum. „Ebay zapisał każdą transakcję, jaka kiedykolwiek miała miejsce. Oszczędzają wszystko. ”

Oprócz firm i osób zajmujących się ochroną informacji cyfrowych instytucje zaangażowały się również w oszczędzanie ogromnej ilości informacji w Internecie.

Archiwum Internetowe, organizacja non-profit założona w 1996 roku, zapisała prawie każdą wersję każdej publicznie dostępnej strony opublikowanej od czasu jej założenia, powiedział Unsworth. Podobnie Biblioteka Kongresu połączyła siły z serwisem Twitter, aby zapisać każdy tweet.

Przy tak dużej ilości materiału zapisanego w tak wielu miejscach problem dla przyszłych historyków zmienia się z szukania rzadkich fragmentów pisma na jeden z kopania ogromnych zasobów danych.

„Potrzebujemy strategii radzenia sobie z dużą ilością informacji i będą one obliczeniowe” - powiedział Unsworth. „Przyszły historyk będzie musiał przeprowadzić eksplorację danych”.

Rozwiązywanie problemu z dostatkiem

Od zeszłego roku Archiwum Internetowe gromadziło dane w tempie 3 terabajtów dziennie. Dla porównania, całość zasobów Biblioteki Kongresu, największej biblioteki na świecie, stanowi tylko około 20 terabajtów, zgodnie z Biblioteką Kongresu.

Twitter twierdzi, że przetwarza 50 milionów tweetów dziennie. Przy 140 znakach na Tweet to masa listów prawie 1400 razy większa niż pełne dzieła Williama Szekspira produkowane co 24 godziny.

Aby znaleźć materiał, który chcą studiować, przyszli historycy studiujący teraźniejszość będą musieli opracować programy komputerowe, które będą w stanie zidentyfikować informacje istotne dla ich szczególnego zainteresowania wśród hałasu niemal nieograniczonej masy danych.

Kirschenbaum powiedział, że istnieją już programy, które potrafią oddzielić odpowiedni tekst od tekstu bezużytecznego, takie jak firmy obsługujące karty kredytowe do monitorowania kont pod kątem podejrzanych zachowań. Nawiasem mówiąc, niektórzy historycy już zaczęli korzystać z tej technologii.

A jeśli historycy nauczą się zmagać z tymi dużymi zbiorami danych, może powstać zupełnie nowa dziedzina historii, powiedział Rosenbaum. Przy tak dużej liczbie ludzi piśmiennych, którzy produkują tak dużą ilość pisma, historycy mogli konstruować historie społeczne, w przeciwieństwie do narracji wielkich ludzi, jak nigdy dotąd.

„Zamiast koncentrować się na pojedynczych osobach, ta baza danych pozwoli historykom stworzyć profil całej populacji w czasie”, powiedział Rosenbaum.

Jednak zanim historycy będą mogli zastosować jakiekolwiek programy wyszukujące do zebranych wiadomości e-mail i postów na blogach dotyczących przyszłych tematów biografii, muszą najpierw uzyskać te e-maile. Ponieważ dane te należą do firm kontrolujących pocztę e-mail lub program społecznościowy, historycy mogą mieć trudności z uzyskaniem dostępu do danych.

„Największym wyzwaniem dla badaczy przyszłości nie będzie, moim zdaniem, technologiczny, ale legalny i społeczny” - powiedział Kirschenbaum.

Korporacje a historia

W przeszłości osobiste wiadomości, takie jak listy, należały wyłącznie do osób, które je wysyłają i odbierają. Wybitne postacie obywatelskie często podarowały swoje papiery uniwersytetom lub muzeom, a pozostali członkowie rodziny innych sławnych ludzi udzielili historykom dostępu do korespondencji krewnych.

Ale w erze cyfrowej e-maile i SMS-y należą zarówno do firmy, która jest właścicielem komunikacji, jak i do korespondentów, powiedział Kirchenbaum.

„Każda inna usługa online ma własne Warunki świadczenia usług, które mogą utrudnić, prawie uniemożliwić, uzyskanie dostępu innym osobom niż osoba, która utworzyła konto”, powiedział Kirschenbaum. „Widzieliśmy to na przykład wśród żołnierzy i kobiet zabitych za granicą, gdy rodzina i najbliżsi krewni próbują uzyskać dostęp do swoich kont e-mail. Nie zawsze było to możliwe, a niektóre sprawy trafiły do ​​sądu. Biorąc to pod uwagę, możesz sobie wyobrazić przeszkody, jakie napotykają badacze i archiwiści. ”

Ten problem tylko się pogarsza. W przeciwieństwie do pierwszych dni Internetu, kiedy ludzie tworzyli dla siebie autonomiczne, indywidualne strony internetowe, coraz więcej danych osobowych trafia na platformy będące własnością firm pośredniczących, takich jak Facebook czy MySpace.

Unsworth powiedział, że te informacje nie tylko stają się własnością tych firm, ale także ściana haseł, która uniemożliwia przeglądanie stron na Facebooku, również uniemożliwia organizacjom archiwalnym, takim jak Archiwum Internetowe, rejestrowanie stron.

„Korporacje są prawnie uważane za osoby w prawie amerykańskim i mają takie same prawa, w tym prawa do prywatności”, powiedział Unsworth. „Bardzo trudno jest dostać się do tych rzeczy i rzadko trwa to wystarczająco długo, aby znieść ograniczenia prywatności. Jezus miał naprawdę dobrego prawnika, nigdy o nim nie słyszeliśmy ”.

Aby obejść ten problem, ludzie mogą napisać notatkę, która zapewni wydanie wiadomości e-mail po ich śmierci. Lub, lepiej dla historyków, pobierz wszystkie e-maile na dysk twardy, w którym to momencie e-maile nie podlegają już ograniczeniom korporacyjnym, powiedział Unsworth.

Ale nawet duża część przyszłych dokumentów historycznych pozostaje zamknięta w skarbcu korporacyjnym, nie będzie to nowym problemem dla historyków. Od zaginionych języków do brakujących tekstów, kompilacja narracji z częściowych informacji była częścią pisania historii od starożytnego greckiego historyka Herodota i pozostanie tak długo w przyszłości.

„To prawda, że ​​są to problemy, ale warto pamiętać, że nie są to nowe problemy”, powiedział Unsworth.

„Zapis kulturowy jest zawsze częściowy. Powód, dla którego brakuje rzeczy, może się zmienić, ale zawsze będzie brakować rzeczy. ”

  • Dane z Facebooka ujawniają sekrety amerykańskiej kultury
  • Biblioteka Kongresu do Domu Całe Archiwum na Twitterze
  • 10 głębokich innowacji na przyszłość


Suplement Wideo: Tajemnice historii i nauki -napisy PL włączane.




Badania


Tani, Zrównoważony Filtr Wody Wykonany Z Nasion I Piasku
Tani, Zrównoważony Filtr Wody Wykonany Z Nasion I Piasku

Wysokie Podatki Na Telefony Komórkowe (Plansza)
Wysokie Podatki Na Telefony Komórkowe (Plansza)

Science News


Zdjęcia Kolorowych, Majestatycznych Stworzeń Morskich To „Uczta Wizualna”
Zdjęcia Kolorowych, Majestatycznych Stworzeń Morskich To „Uczta Wizualna”

Naukowcy Zbliżają Się Do Teorii Świadomości
Naukowcy Zbliżają Się Do Teorii Świadomości

Na Zdjęciach: 4500-Letnie Domy Znalezione W Pobliżu Piramid W Gizie
Na Zdjęciach: 4500-Letnie Domy Znalezione W Pobliżu Piramid W Gizie

Jak Pasywny Płaszczak Może Stać Się Śmiertelny
Jak Pasywny Płaszczak Może Stać Się Śmiertelny

Ryzykowny Plan Lądowania Nasa Mars Rover: Przewodnik Krok Po Kroku
Ryzykowny Plan Lądowania Nasa Mars Rover: Przewodnik Krok Po Kroku


PL.WordsSideKick.com
Wszelkie Prawa Zastrzeżone!
Kopiowanie Jakichkolwiek Materiałów Pozostawiono Tylko Prostanovkoy Aktywny Link Do Strony PL.WordsSideKick.com

© 2005–2020 PL.WordsSideKick.com